StoryEditor

Mleczne przedsiębiorstwo Smolarków - gospodarstwo, na którym może się wzorować każdy hodowca

Na zarządzaniu  hodowlą bydła i produkcją mleka, jakie funkcjonuje  na mlecznej farmie Teresy i Mariusza Smolarków  w Izabelinie z całą pewnością  można się wzorować. 150 krów, o wydajności 11 300 kg mleka, ze średnim okresem użytkowania 3,3 laktacji mówi samo za siebie

22.10.2020., 00:00h
Rozwijana i doskonalona przez lata hodowla Teresy i Mariusza Smolarków znów się powiększyła. To, za sprawą wybudowania w 2018 r. kolejnej obory, która wyrosła  m.in. dzięki unijnemu dofinansowaniu.


Przestrzeń, światło, powietrze

Tak, jednym zdaniem można określić warunki, jakie stworzono zwierzętom w nowo powstałym obiekcie, o wymiarach 33 x 19 m,  w którym – wzorem starszej obory – utrzymywane są one systemie rusztowym. W oborze zaplanowano 75 legowisk, wyłożonych gumowymi matami i dodatkowo wyściełanych trocinami.

Trociny doskonale osuszają samo legowisko oraz racice odpoczywających na nim krów – uargumentował decyzję o ich stosowaniu Mariusz Smolarek. W trosce o jak najwyższy komfort zwierząt zwiększyliśmy także wymiary legowisk. Podwójne są o 30 cm dłuższe niż na starszej oborze i mają 4,5 m długości, pojedyncze zaś 2,90 na  1,20 cm szerokości.

Stół paszowy zaprojektowano przy jednej ze ścian podłużnych, a na całej jego długości  zamontowano drabiny zatrzaskowe, z systemem podzielnym,  które umożliwiają indywidualne unieruchamianie konkretnej krowy, co ma zastosowanie przede wszystkim w wybranym przez hodowców systemie żywienie zwierząt  oraz ich inseminacji.

Warunki siedliskowe gospodarstwa i przemyślany projekt rozbudowy (cały obiekt inwentarski ma obecnie  kształt litery L)  umożliwiły funkcjonalne  zaprojektowanie dojarni tak, że znalazła się ona w łączniku, a swobodny dostęp do niej mają zarówno krowy ze starej, jak i nowej części obiektu. Powiększeniu uległa również hala udojowa typu rybia ość. Dotychczasową 2 x 5 stanowisk zastąpiła nowa - 2 x 8 stanowisk w najnowszej wersji  wyposażenia. Dój 135 krów zajmuje hodowcom niespełna dwie godziny.

Państwo Smolarkowie utrzymują obecnie stado liczące 153 krowy dojne, przy czym całe pogłowie liczy ponad 300 ogonów.

Mamy jeszcze miejsce dla ok. 20 krów produkcyjnych – poinformował  hodowca,  a zatem w najbliższej przyszłości stado jeszcze się powiększy. – W mojej opinii na dzisiejsze czasy, taka wielkość pogłowia powinna być standardem zapewniającym rentowność produkcji mleka - dodał  Mateusz Smolarek, który wspólnie z bratem Norbertem dołączyli  już prowadzenia gospodarstwa z rodzicami.  Teraz każdy ma swoją dziedzinę, którą się zajmuje i za którą jest odpowiedzialny

  • Nowo wybudowana obora połączona jest ze starszymi obiektami łącznikiem, w którym znajduje się dojarnia
W obiekcie ,o wymiarach 33 x 19 m - podobnie jak w starszych –  zaplanowano rusztowy system utrzymania zwierząt. Korytarz paszowy usytuowana przy jednej ze ścian bocznych budynku
  • W obiekcie ,o wymiarach 33 x 19 m - podobnie jak w starszych –  zaplanowano rusztowy system utrzymania zwierząt. Korytarz paszowy usytuowana przy jednej ze ścian bocznych budynku
Krowy odpoczywają na legowiskach z gumowymi materacami, które dodatkowo posypywane są trocinami
  • Krowy odpoczywają na legowiskach z gumowymi materacami, które dodatkowo posypywane są trocinami 

Proste, tanie, funkcjonale

Niespotykane, nigdzie wcześniej i jakże oryginalne rozwiązanie podpatrzyliśmy w gospodarstwie w Izabelinie. Otóż,  na zewnątrz otwartej praktycznie non-stop obory hodowcy wykonali dodatkowe poidło, z dużym lustrem wody, która doprowadzona jest za pomocą węża. Dopływ wody regulowany jest przez zamontowaną w poidle zwykłą spłuczkę toaletową. To jakże ciekawe poidło wykonane zostało z pojemnika typu Mauzer i początkowo przeznaczone  głównie na okres letni okazało się  być strzałem dziesiątkę, a z uwagi na brak mrozów  pozostało przy oborze na stałe. I jak się okazuje cieszy się ogromnym powodzeniem.  

Przyznam, że latem funkcjonowanie tego poidła  zdecydowanie obniżyło nam starty, wywołane stresem cieplnym – wyjaśnił Mariusz Smolarek. – Pomimo, że w oborze  jest wystarczająca ilość poideł  to  upały spowodowały, że i to dodatkowe było mocno oblegane. Jak się okazuje  nawet w okresie jesienno – zimowym krowy najchętniej piją właśnie z tego nietypowego poidła. To najlepiej dowodzi, że  bardzo lubią pobierać wodę z dużego jej lustra.

Nie można nie wspomnieć  o kosztach takiego rozwiązania. Jak wyjaśnił Norbert Smolarek, wykonanie  poidła zajmuje około godziny i kosztuje  zaledwie 100 zł.

W trosce o maksymalne zminimalizowanie stresu cieplnego w okresie letnim, obok dodatkowego poidła, w obiekcie zamontowane zostały  wentylatory oraz – również  samodzielnie wykonane – zraszacze.

Z jednej dyszy strumień wody  rozchodzi się na około 2 m. Podczas upalnych dni,  zwierzęta  praktycznie  cały czas stały (za wyjątkiem nocy, kiedy to woda zraszająca była niedostępna) pod dyszami byle się tylko schłodzić – mówił Mariusz Smolarek.

Żywienie krów tylko TMR-em

Na polach państwa Smolarków dominują uprawy pasz objętościowych.

Większość zbóż,  mokrą i suchą i mokrą na CMM  kukurydzę oraz podstawowe komponenty mieszanki treściwej musimy zakupić – poinformował Mateusz Smolarek. Rocznie musimy zaopatrzyć się w: ok. 70 ton suchej kukurydzy, 150 ton mokrej, tyle samo zbóż paszowych oraz  śruty sojowej i rzepakowej.

Mieszanki treściwe hodowcy wykonują w gospodarstwie – co jak potwierdzili – wynika z potrzeby uzyskania sprawdzonej i pewnej paszy.

Wiemy co dajemy –  stwierdził  młody hodowca – a takie rozwiązanie sprawdza nam się wyśmienicie pod względem zdrowotnym stada, które od kiedy funkcjonuje nowa obora  żywione jest  w systemie TMR. Dzięki przejściu z systemu PMR na TMR  znacznie ograniczyliśmy występowanie ketoz w stadzie. W tym systemie zdecydowanie lepiej radzą sobie również pierwiastki, gdyż ograniczona została hierarchia  w stadzie, a długi stół paszowy sprawia, że wszystkie krowy mogą jeść jednocześnie, Gdy były stacje paszowe  bywało różnie i zazwyczaj  słabsze w hierarchii sztuki były skutecznie odganianie przez silniejsze

Jak poinformowali hodowcy, od czasu przejścia na TMR wydajność w stadzie wzrosła  o około 1500 kg mleka od krowy. Za 2019 rok średnia wydajność stada wyniosła 11 300 kg mleka.

Stado laktacyjne podzielone jest na dwie grupy żywieniowe: grupa z produkcją poniżej 25 litrów mleka dziennie i grupa dojąca powyżej 25 litrów mleka, dla której TMR zbilansowany jest na produkcję 44 litrów mleka dziennie. Sztuki o wyższej wydajności otrzymują, „z ręki” premię w postaci suszonego ziarna kukurydzy wymieszanego z soją,  co możliwe jest dzięki sprawdza drabinie zatrzaskowej.  


 O  pomysłowości hodowców można było przekonać się również w cielętniku. Tam pojemniki Mauzer wykorzystano  do  wykonania budek dla cieląt ( przypominających igloo), które suto wyścielone słomą zapewniają oseskom doskonałe warunki odchowu
  • O  pomysłowości hodowców można było przekonać się również w cielętniku. Tam pojemniki Mauzer wykorzystano  do  wykonania budek dla cieląt ( przypominających igloo), które suto wyścielone słomą zapewniają oseskom doskonałe warunki odchowu
Dodatkowe zewnętrzne poidło własnego pomysłu i wykonania powstało z  pojemnika typu Mauzer
  • Dodatkowe zewnętrzne poidło własnego pomysłu i wykonania powstało z  pojemnika typu Mauzer
Jak wyjaśnili hodowcy, wydajności nie zamierzają już żywieniowo podnosić.

No chyba, że będzie rosła wraz z coraz lepszym potencjałem genetycznym naszych krów – z uśmiechem  wzrośnie dodał Norbert Smolarek.

W pracy hodowlanej hodowcy preferują buhaje amerykańskie, które – jak twierdzą – systematycznie stają się coraz mniejszymi krowami, ale z potężnym potencjałem produkcyjnym mleka. – Owszem kiedyś były to duże krowy, jednak amerykanie odchodzą od dużych zwierząt – stwierdził pan Mariusz

W rusztowym systemie utrzymania zwierząt, w naszej opinii – zdecydowanie lepiej sprawdzają się krowy mniejsze i lżejsze – mówi  Mateusz Smolarek – dlatego też  w pracy hodowlanej chcemy zmniejszyć nieco kaliber zwierząt. Kolejną, jakże ważną i uwzględnianą przez nas cechą jest zdrowotność nóg i racic. Jałówki kryjemy nasieniem seksowanym.
 

Nieco statystyki

System utrzymania i żywienia krów pozwala na użytkowanie krowy średnio przez 3,3  laktacji. W oborze pracuje system DelPro, wspomagający m.in. rozród krów, których inseminacja, których w 85% poprzedzona jest zabiegami synchronizacji rui.

Obecnie powyżej 2,5 porcji nasienia na sztukę musimy zużyć na skuteczne zacielenie i tu jest jeden z głównych parametrów, które musimy i bardzo chcemy poprawić, bowiem każdy, niecielny dzień krowy generuje koszty – mówi Mateusz Smolarek.

Okres międzywycieleniowy wynosi tutaj około 400 dni, średni dzień laktacji -165. Brakowanie w stadzie nie przekracza 25% , a największą jego przyczyną – bo aż 75% - stanowią kończyny, 15% płodność, a pozostałe to wypadki losowe.
 

Cielętnik z odpajalnią już niebawem

Jałówki cielne i krowy zasuszone przebywają poza oborą, w wiatach ze słomą oraz z dostępem do wybiegu. W najbliższych planach hodowcy mają budowę cielętnika wyposażonego w odpajalnię cieląt oraz jałownika. Dziś bowiem młodzież przebywa dosłownie w każdym wolnym pomieszczeniu. Poza najmłodszymi cielętami, którym zapewniono najlepsze z możliwych warunki. I tu na uwagę zasługuje kolejny, funkcjonalny i tani  pomysł na budki dla cieląt typu igloo. Te wykonane są… również z pojemników typu Mauzer, w których wycięta została jedna ściana boczna. Od przodu zamocowano stalowe obramowanie pojemnika, tworząc przestrzeń wybiegową przed budką. Tym sposobem powstał szereg  tanich budek dla osesków, które umiejscowioną pod wiatą.
W budkach indywidualnych przebywają przez pierwszy miesiąc życia, później przechodzą do kojców grupowych po 3 sztuki. Po okresie siarowym (po 3-4 dniach) cielęta do 80 dnia odpajane są preparatem mlekozastępczym. Hodowcy są obecnie na etapie testowania różnorodnych preparatów, a niebawem zaczną odpajać cielęta preparatem z 35% udziałem mleka pełnego. Dobre przyrosty i witalność zwierząt, a także chęć do pobierania pójła to elementy, które zdecydują o ostatecznym wyborze preparatu mlekozastępczego.

Teresa i Mariusz Smolarek, wspólnie z synami  Mateuszem, Norbertem i córką Natalią prowadzą  specjalistyczne gospodarstwo mleczne w Izabelinie ( gmina Kramsk, powiat koniński). Rolnicy uprawiają ( łącznie z dzierżawami) ponad 115 ha ziemi. Na 55 ha uprawiana jest kukurydza  na kiszonkę, 45 ha zajmują trawy, a pozostałe - najniższej klasy grunty obsiewane są głównie żytem. Hodowcy są dostawcami mleka Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Łowiczu, do której sprzedają obecnie 130 tys. litrów mleka miesięcznie.
  • Teresa i Mariusz Smolarek, wspólnie z synami  Mateuszem, Norbertem i córką Natalią prowadzą  specjalistyczne gospodarstwo mleczne w Izabelinie ( gmina Kramsk, powiat koniński). Rolnicy uprawiają ( łącznie z dzierżawami) ponad 115 ha ziemi. Na 55 ha uprawiana jest kukurydza  na kiszonkę, 45 ha zajmują trawy, a pozostałe - najniższej klasy grunty obsiewane są głównie żytem. Hodowcy są dostawcami mleka Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Łowiczu, do której sprzedają obecnie 130 tys. litrów mleka miesięcznie.
 
 
Beata Dąbrowska
Zdjęci: Beata Dąbrowska
28. maj 2024 05:50