StoryEditorEuropejski rynek mleka

Brytyjscy rolnicy będą mieli kodeks mleczny. Przed czym będzie ich chronić?

Coraz więcej brytyjskich rolników rezygnuje z produkcji mleka. Przyczyniają się do tego spadające ceny skupu, rosnące rachunki za energię, wzrost kosztów zakupu pasz, nawozów, brak rąk do pracy oraz obniżki cen mleka przez supermarkety. Część rolników pokłada nadzieje w planach rządu dotyczących wprowadzenia w nadchodzących miesiącach tzw. kodeksu mlecznego.

Co Kodeks Mleczny będzie zapewniać brytyjskim producentom mleka?

 

Kodeks ma zapewnić uczciwe i przejrzyste umowy na dostawy oraz godziwą cenę za mleko. Przepisy mają umożliwić rolnikom kwestionowanie cen oferowanych przez przetwórców oraz zapobieganie narzucaniu im zmian w umowach bez porozumienia, a jednocześnie umożliwienie im łatwiejszego zgłaszania swoich obaw. Rada ds. mleczarstwa w tamtejszym krajowym związku rolników, która bierze czynny udział w koordynowaniu prac nad kodeksem, ma nadzieję, że wyeliminuje on pewne nieuczciwe praktyki z łańcucha dostaw. Chodzi m.in. o sytuację, w której rolnicy dopiero z kilkudniowym wyprzedzeniem dowiadują się, ile otrzymają za mleko w przyszłym miesiącu. Rolnicy oczekują, że przepisy stworzą podstawy do wypracowania nowych relacji z przetwórcami na zasadzie partnerskiej.

Kodeks Mleczny ma gwarantować uczciwe umowy między rolnikami a przetwórcami

 

Kodeks przewiduje jasne warunki cenowe, w umowach będą zawarte czynniki generujące cenę mleka oraz przepisy umożliwiające rolnikom kwestionowanie cen, jeśli stwierdzą, że ceny zostały określone z pominięciem zadeklarowanych w umowie zasad ich kształtowania. Co też jest bardzo ważne: przetwórca nie będzie mógł narzucać rolnikom zmian w umowach bez ich zgody. Zachęci to do dialogu między stronami tam, gdzie konieczne jest wprowadzenie zmian – poprawiając zaufanie w łańcuchu dostaw. Wszystkie umowy będą zawierać prosty sposób zgłaszania wątpliwości dotyczących umów, promując odpowiedzialność i terminowe rozwiązywanie problemów.

Wprowadzone zostaną też jasne zasady dotyczące okresów wypowiedzenia i wyłączności umownej. Wyeliminuje to wszelkie niejasności z umów i ochroni prawa zarówno kupujących, jak i sprzedających.

Kodeks będzie zwierał także mechanizm egzekwowania prawa, który ma gwarantować przestrzeganie przepisów.

Warto dodać, że w tworzenie kodeksu mlecznego są zaangażowani, oprócz przedstawicieli rolników, także przetwórcy. Jeżeli producenci nie mogą ufać przetwórcom, a przetwórcy nie mogą ufać sprzedawcom detalicznym, łańcuch dostaw zaczyna się rozpadać. Aby było to skuteczne, muszą istnieć odpowiednie i skuteczne gwarancje dla wszystkich uczestników.

Stada krów mlecznych są w Wielkiej Brytanii likwidowane na potęgę

 

Brytyjscy rolnicy zmagają się z deregulacją sektora mlecznego od prawie 30 lat. Obecnie wydaje się, że rząd Wielkiej Brytanii zaakceptował fakt, że te braki równowagi szkodzą efektywnemu funkcjonowaniu łańcuchów dostaw.

Producenci żywności ostrzegają, że ciągły odpływ producentów mleka może zagrozić samowystarczalności Wielkiej Brytanii w zakresie płynnego mleka. Według Krajowego Związku Rolników, już w zeszłym roku z produkcji mleka zrezygnowało prawie 5% rolników, a wtedy sytuacja na rynku mleka nie była taka zła. W lipcu br. w porównaniu z czerwcem, rolnicy dostarczyli do mleczarni o 2,2% mniej mleka (tj. 1,25 mln l), a z lipcem ubiegłego roku o 1% mniej. Cena, jaką płacono im za mleko w lipcu br. (tj. 36,11 pensów, tj. około 2 zł) była o ponad 23% niższa przed rokiem i o 75% niższa, niż w grudniu 2022 r.

image

Gospodarstwa mleczne w Wielkiej Brytanii borykają się z brakiem następców i chętnych do pracy

FOTO: pixabay

Supermarkety, aby przyciągnąć kupujących zmagających się ze wzrastającymi kosztami utrzymania wynikającymi z rosnącej inflacji, obniżyły cenę mleka do najniższej od czasów przed pandemią. Dochodzi nawet do takich sytuacji, że przedsiębiorstwa mleczne, które miały własne stada krów, redukują je, a mleko będą pozyskiwać z innego źródła.

Ponadto wiele gospodarstw mlecznych albo nie ma następców, którzy chcieliby kontynuować produkcję mleka, albo po prostu nie może znaleźć chętnych do pracy w gospodarstwach. Na niedobory pracowników skarży się prawie trzy piąte producentów mleka należących do Arla, największej brytyjskiej spółdzielni mleczarskiej. Konsekwencją tej sytuacji jest wzrastająca liczba stad mlecznych na aukcjach zwierząt.

Warto dodać, że Wielka Brytania jest liczącym się partnerem Polski w wymianie handlowej produktami mlecznymi. Od stycznia do lipca bieżącego roku Polska sprzedała do Wielkiej Brytanii produkty mleczne o wartości 348 mln zł, w tym najwięcej serów i twarogów (za 194 mln zł).

Magdalena Szymańska

24. luty 2024 10:01